Człowiek jest istotą stadną i choć ostatnimi laty moda na single staje się popularna, to mam wrażenie, że gdzieś na dnie serca każdej/ a przynajmniej większości dziewczyn/ kobiety tkwi potrzeba bycia z kimś bliskim, kto daje poczucie serdeczności, ciepła,zrozumienia,bezpieczenstwa....szukamy swojej połówki...a że to nie takie proste?
Owszem ,człowiek potrzebuje bliskości drugiej osoby , ale czy ,aby w dzisiejszych czasach nie przeważa wygodnictwo , snobizm , a może lęk przed odpowiedzialnością
pewnie ze przewazja u mnie w pracy to ja jestem najmłodsza i czesto chcac nie chcac musze słuchac "dobrych" rad moich starszych kolezanek .. uwierzcie mi ze gdybym je wcieliła w zycie to teraz byłabym na etapie szukanie bogatego chłopa .. ja jestem młoda, czasem nie wiem jak chce życ, ale na pewno wiem jak nie chce .. co jak co ale uczciwosc wobec siebie nade wszystko ..
Bylam w 3,5 letnim zwiazku...i nagle w ciagu jednego dnia wszystko sie zawalilo....Postapilam nie fair ale nie az tak zeby zerwac cos tak pieknego co bylo miedzy nami... Nie wierze w milosc...znalazlam ja i stracilam przez taka glupote
Nie ma co ulegać modzie na singla!!każdy zyje jak chce, kariera, praca...
nio ale czy nie jest fajnie mieć kogoś komu na NAs zależy, kto powie komplement, przytuli, pocieszy...
tylko nie można dopuścić by ze związku zrobiło sie wiezienie, tak jak moja kolezanka ktora pisze smsa swojemu chłopakowi nawet jak idzie zrobić siusiu...
nie wiem co sie stało Mirabelka__22 ale jezeli to naprawde było błache to pomyśł co by zrobił twójex partner za 10 lat, moze to i lepiej z etak sie stało??
roznie bywa z samotnoscia musimy zadac sobie pytanie czy samotnosc to nasz wybor koniecznosc a moze jak w wielu zwiazkach bywa boze zawalilam zle zrobilam a moze to nie twoja wina moze tak musialo byc
Dołączyła: 20 Lis 2008 Posty: 189 Skąd: ja to mam wiedzieć ?
Wysłany: 2008-11-21, 16:06
Ja uważam że samotność ma więcej minusów niż plusów
Kiedyś chciałam być samotna ale jak poznałam mojego faceta to zrozumiałam że samotność jest o wiele gorsza jak dla mnie
ja jestem samotna ale w małżeństwie też byłam samotna, może nawet bardziej , chciałabym się jeszcze zakochać, zaszaleć, ale nie wiem jak wyjść do ludzi, samej jest wygodnie ale czy nie fajniej jest robić wszystko we dwoje, nawet film obejrzeć czy pogadać o niczym, albo żeby ktoś plecy umył takie zwykłe przyjemności posiadania drugiej osoby obok siebie
zupełnie samotna nie jestem bo mam syna, ale ile można i o czym rozmawiać z 9-latkiem?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach